Jakub Słomka nie odpuszcza Don Diego. „Wiem, że bym mu dopie***lił. Jestem gotowy na rewanż”

Jakub Słomka

Jakub „Słomka” Słomka wciąż ma w głowie jedyną porażkę w swojej dotychczasowej przygodzie z GROMDĄ. Zawodnik wrócił do mistrzowskiego pojedynku z Mateuszem „Don Diego” Kubiszynem i nie szuka wymówek. Przyznaje, że w dniu pierwszego starcia mistrz był po prostu lepszy. Jednocześnie twierdzi, że od tamtej pory zrobił duży progres i dzisiaj wynik mógłby być zupełnie inny.

Co najważniejsze, Słomka nie pozostawia żadnych wątpliwości: chce drugiej walki z Don Diego i czuje się na nią gotowy.

– No siedzi mi ta porażka. Wiesz, ja na tamten moment wcale nie chcę tu mówić: „A, nie, bo mnie ręka bolała” albo zwalać na coś innego. Na tamten moment, w tamtym dniu Kubiszyn był lepszym zawodnikiem – przyznał Słomka.

Po chwili ton jego wypowiedzi zdecydowanie się jednak zmienił.

– Teraz wiem, że wygrana była po mojej stronie i wiem, że bym mu dopie***lił i to dosłownie, bo rozwijam się jako zawodnik, trenuję ciężko i prę do przodu. Także ja jestem gotowy na rewanż.

Don Diego zadał Słomce pierwszą porażkę w GROMDZIE

Pierwsze starcie obu zawodników odbyło się 7 marca 2025 roku podczas GROMDA 20: Stara Szkoła. Przed pojedynkiem obaj byli niepokonani w organizacji, a stawką był mistrzowski pas.

Ostatecznie Don Diego zwyciężył przez TKO w piątej rundzie. Oficjalne wyniki GROMDY wskazują czas 11:37 piątej rundy. Była to pierwsza porażka Jakuba Słomki w małym ringu organizacji.

Co ciekawe, Słomka już wcześniej bardzo podobnie oceniał ten pojedynek. We wrześniu 2025 roku mówił, że nie zamierza tłumaczyć przegranej i przyznawał, że tamtego wieczoru Kubiszyn był lepszy. Już wtedy zaznaczał jednak, że wierzy w doprowadzenie do rewanżu i chce pokazać w nim pełnię swoich możliwości.

Najnowsza wypowiedź pokazuje więc, że temat przez kolejne miesiące wcale nie zniknął z jego głowy.

Słomka nadal jest w ścisłej czołówce GROMDY

Argumentem przemawiającym za tym, że temat drugiej walki nie jest całkowicie oderwany od sportowej rzeczywistości, jest obecna pozycja Słomki.

W aktualnym oficjalnym rankingu GROMDY Mateusz „Don Diego” Kubiszyn znajduje się na pierwszym miejscu z bilansem 10-0, natomiast Jakub „Słomka” Słomka jest trzeci z rekordem 8-1.

To oznacza, że mimo porażki z mistrzem Słomka nadal należy do absolutnej czołówki organizacji. Co więcej, przegrana z Kubiszynem pozostaje jego jedyną w GROMDZIE.

I właśnie dlatego potencjalny rewanż można traktować inaczej niż zwykłe „odgrzewanie” starego zestawienia. Słomka nie zniknął po pierwszej porażce. Pozostał wysoko w hierarchii i nadal buduje swoją pozycję.

Problem jest jeden. Don Diego nie pali się do rewanżów

Sama gotowość Słomki nie oznacza jednak, że druga walka zostanie szybko zakontraktowana.

Jeszcze przed GROMDA 26 Kubiszyn przyznawał, że w wiadomościach od kibiców pojawiają się prośby zarówno o rewanż ze Słomką, jak i kolejną walkę z Balboą. Jednocześnie mistrz zaznaczał, że jest sceptycznie nastawiony do powtarzania tych samych zestawień i nie widzi potrzeby organizowania natychmiastowych rewanżów.

To ważny element całej historii. Słomka chce ponownej szansy, natomiast Don Diego już wcześniej dawał do zrozumienia, że zawodnik powinien najpierw zbudować odpowiednie argumenty sportowe.

Z drugiej strony sytuacja w GROMDZIE ciągle się zmienia. Kubiszyn podczas GROMDA 26 ponownie obronił mistrzostwo, pokonując Heavy Hearta i pozostając na szczycie organizacji. Oficjalna GROMDA informowała po gali, że była to już czwarta skuteczna obrona tytułu Don Diego.

Rewanż Słomka vs Don Diego miałby dziś inną historię

Pierwsza walka była historią niepokonanego pretendenta próbującego odebrać koronę zawodnikowi dominującemu w organizacji.

Potencjalny rewanż wyglądałby inaczej.

Słomka zna już tempo Kubiszyna, wie, jak Don Diego reaguje w długiej walce i przekonał się na własnej skórze, gdzie popełnił błędy. Sam podkreśla, że od tamtej pory ciężko pracuje i rozwija się jako zawodnik.

Z kolei Don Diego pozostaje niepokonany i ma coraz więcej argumentów, by mówić o sobie jako o dominatorze tej formuły. Każda kolejna obrona pasa sprawia też, że potencjalni rywale mają coraz więcej materiału do analizy, ale jednocześnie coraz trudniejsze zadanie.

Dlatego druga walka mogłaby odpowiedzieć na bardzo proste pytanie: czy Słomka faktycznie zrobił taki progres, jak sam twierdzi, czy Don Diego po raz kolejny pokazałby mu, że różnica między pretendentem a mistrzem nadal istnieje?

Słomka nie szuka wymówek. I właśnie to podkręca temat

Najciekawsze w całej wypowiedzi jest to, że Słomka nie próbuje przepisywać historii pierwszej walki.

Nie mówi, że został skrzywdzony przez sędziego. Nie twierdzi, że powinien wtedy wygrać. Nie zrzuca wszystkiego na kontuzję czy źle przeprowadzone przygotowania.

Mówi wprost: „Kubiszyn był lepszym zawodnikiem”.

Dopiero później dodaje najważniejsze „ale” — jego zdaniem dotyczyło to tamtego konkretnego dnia.

To zdecydowanie mocniejsza narracja niż szukanie wymówek. Słomka akceptuje wynik pierwszego pojedynku, ale jednocześnie przekonuje, że zawodnik, który wszedłby dziś do ringu z Don Diego, jest już inną wersją jego samego.

Czy zobaczymy Don Diego vs Słomka 2?

Na dziś rewanż nie został oficjalnie ogłoszony, dlatego nie można przedstawiać go jako planowanej walki. Są jednak trzy elementy, które sprawiają, że temat będzie wracał: Słomka wyraźnie chce drugiego pojedynku, pozostaje w czołówce rankingu, a sami kibice — co potwierdzał Don Diego — pytają o ponowne zestawienie obu zawodników.

Teraz ruch należy przede wszystkim do GROMDY.

Słomka swoje stanowisko przedstawił jasno. Porażka nadal go uwiera, nie zamierza jej usprawiedliwiać, ale jest przekonany, że dzisiaj wynik byłby inny.

Pierwszą walkę wygrał Don Diego. Druga, przynajmniej zdaniem Słomki, miałaby już napisać zupełnie inną historię.

Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.