Sergiusz „Nitrozyniak” Górski znów wywołał poruszenie w świecie freak fightów. W sieci pojawiło się krótkie nagranie, na którym popularny streamer w bardzo ostrych słowach uderza w środowisko związane z FAME. W swojej wypowiedzi nie oszczędza włodarzy federacji, osób kręcących się wokół organizacji oraz Macieja Turskiego.
Nagranie jest wyjątkowo mocne, ale trzeba od razu zaznaczyć jedno: wypowiedź Nitrozyniaka ma charakter emocjonalnej tyrady i zawiera liczne zarzuty oraz oceny, których nie należy traktować jako potwierdzonych faktów. To przede wszystkim publiczny atak streamera na środowisko freak fightowe, jego kulisy i ludzi, którzy — jego zdaniem — budują wokół tego świata pozory normalności.
Nitrozyniak mocno o środowisku FAME
W nagraniu Nitrozyniak używa bardzo ostrego języka. Padają wulgarne określenia, zarzuty dotyczące stylu życia części osób ze środowiska oraz sugestie związane z używkami, alkoholem, hazardem i problemami zdrowotnymi. Streamer nie mówi o tym spokojnie ani dyplomatycznie. To wypowiedź pełna frustracji, w której widać, że temat FAME nadal wywołuje u niego ogromne emocje.
Najważniejszy przekaz z nagrania jest prosty: Nitrozyniak uważa, że freak fighty coraz mocniej skręcają w stronę patologii, a osoby stojące za tym widowiskiem próbują przedstawiać je jako normalny produkt sportowo-rozrywkowy. Według niego to tylko fasada, za którą kryje się chaos, obłuda i pogoń za pieniędzmi.
To mocny cios w federację, z którą sam Górski był kiedyś związany jako zawodnik. Przegląd Sportowy Onet przypominał, że Nitrozyniak stoczył w FAME dwie walki — z Pawłem „Unboxallem” Smektalskim oraz Marcinem „Xayoo” Majkutem — i obie przegrał. W tym samym materiale opisano też jego wypowiedź o bardzo wysokich zarobkach z walk w organizacji.
„To leci cały czas w dół”
Jednym z najmocniejszych fragmentów wypowiedzi jest moment, w którym Nitrozyniak mówi, że całe środowisko — jego zdaniem — działa jak „kula śnieżna”, która cały czas leci w dół. To bardzo obrazowe podsumowanie jego spojrzenia na freak fighty. Nie chodzi mu tylko o jedną galę, jedną decyzję czy jednego włodarza. On krytykuje cały mechanizm.
Według niego problem polega na tym, że kolejne granice są przesuwane, a publiczność dostaje coraz bardziej skrajne widowisko. W praktyce to zarzut, że freak fighty przestały być tylko rozrywką, a zaczęły żywić się kontrowersją, upadkiem wizerunkowym i konfliktem.
To nie jest pierwszy raz, gdy Nitrozyniak budzi kontrowersje swoją internetową działalnością. Interia opisywała wcześniej jego permanentnego bana na YouTube i wskazywała, że jego twórczość od lat była odbierana jako mocno kontrowersyjna.
Oberwało się też Maciejowi Turskiemu
W nagraniu Nitrozyniak zwraca się również w stronę Macieja Turskiego. Nie atakuje go sportowo, tylko wizerunkowo. Sugeruje, że Turski ma uczestniczyć w budowaniu pozorów normalności wokół środowiska, którym — według Nitrozyniaka — wielu ludzi w głębi gardzi, ale mimo to je sprzedaje, komentuje i promuje dla pieniędzy lub zasięgu.
To bardzo mocny fragment, bo uderza nie tylko w samych zawodników czy właścicieli federacji, ale też w osoby medialne obsługujące freak fighty. Nitrozyniak stawia tu tezę, że problemem nie są wyłącznie bohaterowie gal, lecz także ci, którzy nadają temu wszystkiemu profesjonalną oprawę.
Warto jednak zachować ostrożność. To opinia Nitrozyniaka, wypowiedziana w emocjach. Nie ma w niej przedstawionych dowodów, dokumentów ani konkretnych materiałów, które pozwalałyby potraktować jego słowa jako zweryfikowane ustalenia.
FAME nadal budzi ogromne emocje
FAME od lat jest jedną z najważniejszych organizacji freak fightowych w Polsce. Na MMA.info.pl regularnie opisujemy wydarzenia z tej sceny w kategorii FAME MMA, bo federacja generuje ogromne zainteresowanie kibiców i internautów. Jednocześnie trudno ignorować fakt, że wokół freak fightów regularnie pojawiają się kontrowersje.
Wizerunkowo federacja miała już za sobą bardzo trudne momenty. Przegląd Sportowy Onet informował w marcu 2025 roku o zatrzymaniach osób związanych m.in. ze środowiskiem FAME w sprawie dotyczącej internetowych gier losowych, faktur VAT i prania pieniędzy. Według relacji serwisu podejrzani nie przyznali się do zarzucanych czynów i po złożeniu wyjaśnień wyszli na wolność po wpłaceniu poręczeń majątkowych.
To nie oznacza, że słowa Nitrozyniaka z nagrania są automatycznie potwierdzone. Pokazuje jednak, że freak fighty funkcjonują dziś w bardzo napiętym otoczeniu: z jednej strony ogromne pieniądze, zasięgi i widowisko, z drugiej — ciągłe kryzysy wizerunkowe, afery i pytania o granice tej rozrywki.
Czy Nitrozyniak powiedział to, co myśli wielu widzów?
Najciekawsze w całej sytuacji jest to, że Nitrozyniak nie mówi wyłącznie jako przypadkowy obserwator. On zna ten świat od środka. Był zawodnikiem FAME, zarobił na walkach ogromne pieniądze i sam przez lata był częścią kontrowersyjnego internetu. Dlatego jego krytyka będzie odbierana dwojako.
Jedni powiedzą, że to hipokryzja, bo sam korzystał z popularności freak fightów. Inni uznają, że właśnie dlatego jego słowa są mocniejsze — bo wypowiada je ktoś, kto widział zaplecze tego środowiska i dziś nie chce już udawać, że wszystko jest normalne.
W tym sensie nagranie może mocno ponieść się po sieci. Jest brutalne, emocjonalne i uderza w kilka dużych nazwisk naraz. Dla fanów freak fightów to kolejny odcinek konfliktu wokół FAME. Dla krytyków tej branży — gotowy argument, że nawet osoby z jej środka coraz częściej mówią o przekroczonych granicach.
Co dalej po nagraniu Nitrozyniaka?
Największe pytanie brzmi teraz: czy ktoś z FAME albo osoby wymienione w nagraniu odpowiedzą na słowa Nitrozyniaka. Jeżeli tak, temat może bardzo szybko przerodzić się w kolejną internetową aferę. Szczególnie że wypowiedź nie była delikatną sugestią, tylko frontalnym atakiem na ludzi związanych z federacją i jej medialnym otoczeniem.
Na ten moment najuczciwiej ocenić sytuację tak: Nitrozyniak opublikował bardzo mocną, emocjonalną wypowiedź, w której zaatakował środowisko FAME i Macieja Turskiego, ale zawarte w niej zarzuty wymagają ostrożnego traktowania. To materiał viralowy, ale jednocześnie bardzo ryzykowny prawnie i wizerunkowo.
Jedno jest pewne: po takim nagraniu trudno będzie udawać, że nic się nie stało. Nitrozyniak odpalił jeden z najmocniejszych ataków na freak fightowe zaplecze ostatnich miesięcy. Teraz piłka jest po stronie tych, których wymienił lub do których wyraźnie nawiązywał.

Nazywa się Marcin i jestem redaktorem naczelnym portalu mma.info.pl. Na co dzień zajmuje się copywritingiem, optymalizacją stron internetowych i SEO. Jestem także maniakiem sportów – w tym mma i piłki nożnej. Jeśli masz pytania, zapraszam do kontaktu ze mną! 🙂




