Bartosz Szachta zabrał głos po porażce z Denisem Załęckim na gali FAME 30. W pierwszej wypowiedzi po walce zawodnik nie ukrywał ogromnych emocji i wyraźnie dało się odczuć, że wynik starcia pozostawił w nim spory niedosyt. Szachta podkreślił, że był gotowy na ten pojedynek i wierzył w swój plan na walkę.
W swojej pomeczowej wypowiedzi zaznaczył, że zauważył moment, w którym Załęcki został rozcięty, a sam przebieg pojedynku przez chwilę układał się zgodnie z jego założeniami. Jak przyznał, jego pomysł opierał się na spokojnym poruszaniu się, unikaniu ataków rywala i natychmiastowej kontrze. Według Szachty właśnie tak miała wyglądać ta walka od początku do końca.
Zawodnik zwrócił również uwagę na konkretną akcję, po której poczuł, że może odwrócić losy starcia. Wspomniał o lewym sierpowym, który wszedł czysto i dał mu nadzieję na przejęcie inicjatywy. Mimo to ostatecznie pojedynek zakończył się jego porażką, a po wszystkim sam przyznał, że czuje sportową frustrację i niedosyt.
Pierwsze słowa Szachty po walce pokazują, że mimo przegranej nie brakuje mu wiary w swoje umiejętności. Z jego wypowiedzi wynika jasno, że widział przestrzeń, by rozstrzygnąć ten pojedynek inaczej. Po FAME 30 można więc spodziewać się, że temat tej walki jeszcze długo będzie szeroko komentowany przez fanów federacji.

Nazywa się Marcin i jestem redaktorem naczelnym portalu mma.info.pl. Na co dzień zajmuje się copywritingiem, optymalizacją stron internetowych i SEO. Jestem także maniakiem sportów – w tym mma i piłki nożnej. Jeśli masz pytania, zapraszam do kontaktu ze mną! 🙂




