W mediach społecznościowych pojawił się wpis, w którym Mariusz Pudzianowski zarzucił organizacji KSW brak wypłaty za jego ostatnią walkę. W poście udostępnionym na Facebooku dawny strongman stwierdził, że mimo upływu czasu wciąż nie otrzymał obiecanych pieniędzy. W jego relacji kwota zaległej wypłaty ma wynosić około 1,5 mln dolarów. „Halo Martin, gdzie jest hajs Pudziana za walkę? KSW nadal nie zapłaciło mu za ostatni pojedynek” – napisano w materiale wprowadzającym do wpisu. Według autora postu umowa została zawarta, a Mariusz wypełnił swoje zobowiązania: zawalczył, gala zarobiła na biletach i transmisji, więc powinien otrzymać honorarium.
Swoją frustrację wyraził również sam zawodnik. Pod wpisem pojawił się komentarz, w którym Pudzianowski napisał: „Taaaaaa… A do dziś brak 1,5 mil $$$… Ale niebawem wróci, wszystkim wróci do mnie!!! Firma hmm Janusze biznesu!!!” – można przeczytać w zrzucie ekranu z Facebooka. W komentarzu nawiązał do wysokości wynagrodzenia, sugerując, że nie otrzymał całości obiecanej kwoty, a jednocześnie zapowiada, że pieniądze w końcu do niego wrócą. Określenie „Janusze biznesu” skierował do osób odpowiedzialnych za rozliczenia.
Kontekst sporu
Publiczny wpis Pudzianowskiego nie jest pierwszym sygnałem, że relacje byłego strongmana z władzami KSW są napięte. W jednym z wcześniejszych oświadczeń sportowiec poinformował, że do tej pory nie otrzymał pełnego rozliczenia finansowego za swój ostatni pojedynek i że sprawa została zgłoszona odpowiednim osobom. Wówczas podkreślił, że liczy na uczciwe i profesjonalne rozwiązanie sytuacji oraz nie zamierza komentować jej szczegółów aż do zakończenia formalności.
Do medialnych pogłosek o potencjalnych zaległościach odniósł się wcześniej dyrektor sportowy KSW Wojsław Rysiewski. W rozmowie z kanałem „MMA-bądź na bieżąco” stanowczo stwierdził, że organizacja zawsze wywiązuje się ze swoich zobowiązań: „Niech wyjdzie jakiś zawodnik i publicznie powie, że mu nie zapłaciliśmy. Czekam”. Słowa te miały uspokoić kibiców i podkreślić transparentność KSW, jednak wpis Pudzianowskiego sprawił, że dyskusja na nowo rozgorzała w środowisku sportów walki.
Brak reakcji KSW
W chwili publikacji niniejszego artykułu organizacja KSW nie wystosowała oficjalnego komentarza dotyczącego wpisu Mariusza Pudzianowskiego. Sprawa pozostała w sferze spekulacji i medialnych doniesień. Warto podkreślić, że zarzuty wysuwane przez zawodnika wynikają z jego własnych wpisów w mediach społecznościowych oraz z wcześniejszych oświadczeń. Jak dotąd nikt z władz federacji nie potwierdził ani nie zaprzeczył tym informacjom. Oczekuje się, że obie strony wyjaśnią sprawę w najbliższym czasie, aby uniknąć dalszych nieporozumień.
Póki co nie wiadomo także, czy spór finansowy wpłynie na przyszłość Pudzianowskiego w KSW. Wcześniejsze wypowiedzi zawodnika sugerują, że rozważa starty w innych federacjach. Kibice mogą zatem spodziewać się dalszych deklaracji w nadchodzących tygodniach.

Nazywa się Marcin i jestem redaktorem naczelnym portalu mma.info.pl. Na co dzień zajmuje się copywritingiem, optymalizacją stron internetowych i SEO. Jestem także maniakiem sportów – w tym mma i piłki nożnej. Jeśli masz pytania, zapraszam do kontaktu ze mną! 🙂




