Marcin Najman nie zamierza udawać, że przed potencjalnym starciem z Tomaszem Adamkiem role są rozłożone po równo. „Cesarz” w najnowszej wypowiedzi przyznał wprost, że jeśli dojdzie do pojedynku, to właśnie „Góral” będzie zdecydowanym faworytem.
– Nie ma co opowiadać głupot – to Adamek będzie faworytem – przyznał Najman w materiale opublikowanym przez Michała Kopera.
To dość interesująca zmiana tonu. Najman od miesięcy przekonuje, że może sprawić Adamkowi ogromne problemy, a nawet sugerował możliwość zwycięstwa przez nokaut. Tym razem nie wycofuje się ze swoich ambicji, ale jednocześnie realistycznie ocenia pozycję obu zawodników przed ewentualnym starciem.
Najman respektuje klasę Adamka
Trudno zresztą dziwić się takiej deklaracji. Tomasz Adamek przez lata rywalizował na absolutnie najwyższym poziomie zawodowego boksu. Najman sam niedawno podkreślał, że ma do niego sportowy szacunek i przypominał, że „Góral” był mistrzem świata i jedną z największych postaci polskiego pięściarstwa.
Nie oznacza to jednak, że „Cesarz” zamierza wejść do ringu wyłącznie po wypłatę.
W rozmowie z Interią deklarował, że nadal wierzy w siłę swojego prawego sierpowego i uważa, że przy odpowiednim przebiegu walki może nawet znokautować Adamka. Przyznawał przy tym otwarcie, że nie jest już zawodnikiem kompletnym – mówił o problemach z nogami, barkami i lewą ręką – ale przekonywał, że jego najmocniejsze uderzenie nadal może zrobić różnicę.
Właśnie dlatego najnowsze słowa Najmana brzmią ciekawie: uznaje Adamka za faworyta, ale nie stawia się na przegranej pozycji.
Adamek nie ma wątpliwości. „Zrobię go w pierwszej rundzie”
O ile Najman w ostatniej wypowiedzi zachował sporo pokory, o tyle Tomasz Adamek nie szczędzi potencjalnemu rywalowi mocnych słów.
Były mistrz świata przekonywał niedawno, że nawet gdyby Najman przygotowywał się przez wiele lat, nadal poradziłby sobie z nim w pierwszej rundzie. Adamek stwierdził również, że Najman „nie potrafi przyjąć ciosu” i jest „miękki jak wata”.
To tylko podkręciło konflikt między zawodnikami. Panowie znają się od około 20 lat i w przeszłości mieli nawet wspólnie sparować, ale ich relacje z czasem mocno się ochłodziły. Najman zarzuca Adamkowi złośliwość i wyśmiewanie dawnych sparingów, natomiast „Góral” regularnie kwestionuje sportowy poziom „Cesarza”.
Jeżeli organizatorom zależy na zbudowaniu historii przed walką, materiału zdecydowanie im nie brakuje.
Najman zgodził się na boks
Co ciekawe, pierwotnie Najman chciał zmierzyć się z Adamkiem na zasadach MMA. Twierdził, że w takiej formule mógłby wykorzystać przewagę wynikającą ze znajomości innych płaszczyzn walki.
Po rozmowach z Mateuszem Borkiem zmienił jednak stanowisko. Według Najmana usłyszał, że jeśli rzeczywiście chce sprawdzić się z Adamkiem, pojedynek musi odbyć się w formule bokserskiej i w rękawicach. „Cesarz” ostatecznie zaakceptował takie warunki.
To oczywiście jeszcze bardziej przesuwa sportowe argumenty na stronę Adamka. Dla „Górala” boks jest naturalnym środowiskiem, w którym spędził praktycznie całą zawodową karierę.
Najman wydaje się mieć tego świadomość. Stąd jego najnowsze stwierdzenie o faworycie nie jest wycofaniem się z wcześniejszych zapowiedzi, a raczej przyznaniem oczywistego faktu: jeżeli obaj spotkają się w klasycznym boksie, to właśnie Adamek będzie w znacznie bardziej komfortowej sytuacji.
Adamek vs Najman w grudniu?
Najważniejsze jest jednak to, że na ten moment walka Tomasz Adamek – Marcin Najman nadal nie została oficjalnie ogłoszona.
W ostatnich tygodniach coraz częściej przewija się jednak grudzień 2026 roku. Najman mówił Interii, że do pojedynku może dojść właśnie wtedy, ale zaznaczył, że do przekonania pozostaje jeszcze kilka osób.
Duże znaczenie może mieć również jego wcześniejszy występ. Według aktualnych zapowiedzi Najman ma w listopadzie zmierzyć się z Jackiem Murańskim. Sam „Cesarz” stwierdził, że jeśli wygra ten pojedynek, walka z Adamkiem będzie „o krok”.
Tomasz Adamek również nie zamknął drzwi do tego zestawienia. Wcześniej deklarował, że chce stoczyć jeszcze jeden pożegnalny pojedynek w 2026 roku, a Najman jest jednym z kandydatów na jego przeciwnika. Jednocześnie „Góral” jasno zaznacza, że interesuje go boks, a nie MMA.
Najman pierwszy raz tonuje nastroje?
Pod względem medialnym takie słowa mogą nawet pomóc potencjalnej walce. Najman przez lata przyzwyczaił kibiców do bardzo odważnych deklaracji, dlatego stwierdzenie „nie będę faworytem” brzmi w jego ustach niemal zaskakująco.
Nie oznacza to jednak, że zmienił zdanie co do własnych możliwości. Nadal uważa, że może trafić Adamka i zakończyć walkę przed czasem. Różnica polega na tym, że nie próbuje przedstawiać siebie jako lepszego pięściarza.
A to sprawia, że narracja staje się bardzo prosta: Adamek ma mieć przewagę techniki, doświadczenia i bokserskiej klasy. Najman chce odpowiedzieć siłą, presją i jednym mocnym ciosem.
Czy taki scenariusz rzeczywiście zobaczymy w grudniu? Najpierw organizatorzy muszą oficjalnie dopiąć walkę, a Najman ma jeszcze własne zobowiązania. Jeśli jednak wszystkie elementy układanki wskoczą na swoje miejsce, potencjalne pożegnanie Tomasza Adamka może dostać rywala, którego kibice od miesięcy domagają się zobaczyć naprzeciw „Górala”.

Nazywa się Marcin i jestem redaktorem naczelnym portalu mma.info.pl. Na co dzień zajmuje się copywritingiem, optymalizacją stron internetowych i SEO. Jestem także maniakiem sportów – w tym mma i piłki nożnej. Jeśli masz pytania, zapraszam do kontaktu ze mną! 🙂




